Wczoraj uczestnicy w końcu poznali Tajnego Agenta, który powiedział im, że tak
naprawdę żadne porwanie nie miało miejsca, nie ma żadnej mafii. Był to jedynie test
dla nich, czy potrafią wcielić się w agentów. Wszyscy pomyślnie go zaliczyli,
dlatego też dostali legitymacje departamentu agentów. Wieczorem zasiedli do
wspólnej watry, na której podsumowali cały NAL oraz biwak w Podlesicach. Nie
obeszło się bez długiego śpiewogrania. W niedzielę dokończyli porządki,
spakowali swoje plecaki i wyruszyli w drogę powrotną. Podczas trwania
wypoczynku na twarzach harcerzy nieprzerwanie gościł uśmiech, dlatego myślę, że
często będą wracać wspomnieniami do tamtych wspólnie spędzonych dni ;)
